17 listopada 2010

Aktywne i przedsiębiorcze debatowały w Gdańsku

6a3defc30a31e3fe0728ec489d3d9213

Blisko 250 kobiet spotkało się 16 listopada br. w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym, by podczas konferencji „Czas na kobiety – aktywne i przedsiębiorcze” dyskutować o sytuacji kobiet na rynku pracy oraz walce o równość szans w życiu publicznym. Wśród panelistek były między innymi: Henryka Bochniarz, Magdalena Środa, Olga Krzyżanowska, Henryka Krzywonos-Strycharska, Teresa Kamińska, Krystyna Gozdawa-Nocoń oraz ekspertki ds. rynku pracy z pomorskich Urzędów Pracy.

Kobiety głosujcie na kobiety!

Z takim apelem, w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, zwróciła się do zebranych Henryka Krzywonos-Strycharska, a panie nagrodziły jej słowa gromkimi oklaskami.

– Kobiety, które idą do polityki, robią to po to, by zająć się prawdziwymi problemami, a nie dla osobistych korzyści – przekonywała Magdalena Środa. – Kobiety są tam, gdzie jest praca i brak profitów, mężczyźni – tam, gdzie jest władza i pieniądze.

– Spotykam się z kandydatkami do samorządów w mniejszych i większych miejscowościach od Tatr do Bałtyku – kontynuowała prof. Środa. – Nie zliczę, ile razy słyszałam z ich ust, że miały dogadane wysokie miejsca na listach wyborczych, a później okazywało się, że panowie spotkali się we własnym gronie, zmieniali wcześniejsze ustalenia, a panie traciły dobre pozycje na listach.

Uczestniczki konferencji zgodziły się, że tego typu praktyki sprawiają, iż walka o parytety jest nadal aktualna.

– Jest duża szansa na to, że ustawa o kwotach, bo mówimy obecnie o 35-proc., a nie o 50-proc. obecności kobiet na listach wyborczych, wejdzie w życie jeszcze w tym roku – mówiła Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan, organizatora konferencji. – Nie wszystkie proponowane przez nas zapisy znajdą się w tej ustawie, ale to i tak jest ogromny sukces nas wszystkich – uczestniczek Kongresu Kobiet i regionalnych konferencji „Czas na kobiety”.

Aktywne, lepiej wykształcone – dlaczego bezrobotne?

Aż 94 proc. kobiet w Polsce ma co najmniej średnie wykształcenie. Kobiety chętnie podnoszą kwalifikacje – jak stwierdziły ekspertki w Powiatowych Urzędów Pracy w Gdańsku i Gdyni, częściej niż mężczyźni korzystają ze szkoleń i często przygotowują ciekawsze i lepiej dopracowane biznes plany. Polki należą do najaktywniejszych w Unii Europejskiej pod względem zakładania własnych firm – 36 proc. wszystkich przedsiębiorców w naszym kraju to kobiety (Niemcy – 28 proc., Szwecja – 26 proc.). Wśród ogółu pracujących Polek właścicielki firm stanowią 25 proc., podczas gdy w Unii Europejskiej wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 11 proc.

Skoro Polki są dobrze wykształcone i tak aktywne, dlaczego wskaźnik zatrudnienia kobiet w Polsce to zaledwie 43,4 proc.? W Szwecji wynosi on 63,8 proc., w Danii – 58,7 proc., w Holandii – 58,1 proc.

– Co takiego mają Szwedki, Dunki, Holenderki, czego nie mamy my? – zastanawiały się uczestniczki konferencji.

Według Moniki Zakrzewskiej, która w PKPP Lewiatan zajmuje się badaniem sytuacji kobiet na rynku pracy, do głównych problemów należy zaliczyć niewielką liczbę ofert pracy skierowaną do kobiet, dyskryminujące pytania o sytuację rodzinną i plany prokreacyjne oraz utrzymujące się nadal na niższym niż w przypadku mężczyzn poziomie wynagrodzeń.

Średnio wynagrodzenie kobiet w Polsce jest niższe niż mężczyzn o około 17 proc. W przypadku stanowisk menedżerskich różnica ta sięga aż 40 proc. na korzyść panów.

– Problemem jest nawet język ogłoszeń: poszukuje się dyrektora, menedżera, kierownika, a z drugiej strony sekretarki, asystentki, nauczycielki – mówiła Monika Zakrzewska. – Poza tym i kobietom, i pracodawcom brakuje wiedzy na temat możliwości stosowania nowoczesnych rozwiązań, takich jak telepraca czy zadaniowy tryb pracy. Kobiety obawiają się, że jeśli pracodawca pozwoli im część obowiązków wykonywać w domu, to w niedługim czasie okaże się, że w firmie nie jest już w ogóle potrzebna. Konieczne jest więc budowanie wzajemnego zaufania między pracownikami i pracodawcami.

Jednym z najczęstszych powodów rezygnacji z poszukiwania pracy przez kobiety są powody rodzinne – brakuje bowiem dostępnych instytucji sprawiających opiekę nad dziećmi.

– Kiedy mówimy o dostępności przedszkoli, mamy na myśli i dostępność finansową, i położenie takiej placówki w pobliżu miejsca pracy – wyjaśniała Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zarządzającej Gdańskim Parkiem Naukowo-Technologicznym. – Rozbudowując GPNT, wzięliśmy pod uwagę potrzeby młodych pracowników ulokowanych tu firm i zdecydowaliśmy się na organizację przedszkola. Polecam innym pracodawcom angażowanie się w tego typu rozwiązania. Zyskają lojalnych i mniej zestresowanych, a co za tym idzie bardziej wydajnych pracowników.

Czy kobiety domagają się specjalnych przywilejów? Nie. Czy walcząc o swoje prawa, o równość i wykorzystanie ich wiedzy, doświadczenia, umiejętności, obwieszczają koniec świata mężczyzn? Nie. Co do tego, uczestniczki i panelistki były zgodne.

Prof. Środa podsumowuje to tak:

– Kwiaty od nadmiaru wody gniją, od jej braku – usychają.